Urok Grace'ów | Laure Eve

Urok Grace'ów | Laure Eve

"Nie wydawało mi się, żeby magia mogła być zła. To zależało od posługującej się nią osoby, nie od samej magii. Była jak nóż. Nieruchomy, dopóki ktoś nie wywrze na nim własnej woli (...). Może służyć do rozcięcia komuś więzów - lub do zabicia go."

Urok Grace'ów opowiada o River, nowej dziewczynie w mieście i Grace'ach, rodzinie, która wydaje się obsesją całego miasta. Według lokalnej legendy i plotek w szkole są czarownikami. Thalia, Fenrin i Summer są najpopularniejszymi, najpiękniejszymi i najbardziej pożądanymi dzieciakami w szkole. Nie mają przyjaciół, a jeśli już, to tylko na określony czas. A potem nagle River i Summer zbliżają się i stają się najlepszymi przyjaciółkami. Ale River ma sekretną motywację, by chcieć dołączyć do Grace'ów...




BOHATEROWIE: Każda postać została namalowana w odcieniach czerni, bieli i szarości. Tak bardzo jak ich kochasz, to ich nienawidzisz. Rzadko mamy do czynienia z postaciami, które są jednocześnie bohaterami i antybohaterami. Tutaj mamy.

Moim ulubionym rodzajem narratora jest ten niewiarygodny, a River zdecydowanie pasuje do tej kategorii. Wiemy od prawie pierwszej strony, że to, co River mówi czytelnikowi, prawdopodobnie nie jest całą historią. Wiemy również, że nie jest akuratna w opowiadaniu tej historii. Cała książka obraca się wokół idei, czy magia jest prawdziwa, czy nie, i co to znaczy. River jest przekonana, że ​​Grace'owie używają magią, ale czytelnik jest zaznajomiony tylko ze zbiegami okoliczności, które mogą lub nie - być wynikiem rzucania zaklęć, więc wszystko rzucone jest w ten piękny cień wątpliwości i podejrzeń.

Co do River, ma ona obsesję na punkcie samej siebie, jest pedantyczna, samolubna i okrutna. Jest hipokrytką, ale jest też jak czarna dziura, w która wpadamy i nie możemy się wydostać. Chcemy znać dalszy ciąg tej historii. Swoją zazdrość obraca w nienawiść i obsesję; wiąże ludzi z rzeczami, których nie ma i pożąda ich. Idealizuje nieosiągalne życie, a Grace'owie przedstawiają wszystko, czym chce być - a chce być potężna, ponieważ jest bezsilna. Chce być interesująca bez wysiłku, więc bardzo starannie tworzy swoją postać, jak aktorka czytająca ze scenariusza. Grace'owie kochają ją nie za to, kim jest, ale za rolę, którą odgrywa. Obserwuje się to boleśnie i ekscytująco zarazem.

CAŁOŚĆ: Fabuła wędruje i wędruje, aż powoli dochodzi do dramatycznego i zapierającego dech w piersiach finału, z którym jeszcze nigdy się nie spotkałam. Cała ta wędrówka składa się na płaski początek, intrygujący środek i zaskakujący koniec. Poza skupieniem się na magii, książka kładzie ogromny nacisk na przyjaźń. Wiele pytań dotyczy tego, co to znaczy być dobrym przyjacielem i jak znaleźć prawdziwych przyjaciół, zwłaszcza w liceum. Pojawia się również wątek romantyczny, ale jest on traktowany z ostrożnością i bardzo ciekawym zwrotem akcji (który naprawdę wiąże się z szarą strefą postaci). Ta książka jest po prostu przesiąknięta atmosferą napięcia.

Pierwsza połowa książki nie porywa, z kolei ta druga... To było jak powolne zejście z urwiska, coś, co jak wszyscy wiedzą, skończy się brutalnie, ale nie da się od tego oderwać wzroku. Żałuję, że zakończenie nie zostało jeszcze bardziej dopracowane. Spodobała mi, jak owiane tajemnicą było, ale czułam, że czegoś mi brakuje. Aczkolwiek podczas ostatniej sceny siedziałam na skraju łóżka, dosłownie rozmawiając z książką. Gdybym miała porównać tę książkę do czegoś namacalnego, powiedziałabym, że to świeca o mocnym i słodkim zapachu, którą można poczuć nawet w snach.

"To, co ludzie demonstrują, wskazuje, jacy chcieliby być. To zaś, co ukrywają, wskazuje, kim naprawdę są."

UROK GRACE'ÓW to owiana magiczną niepewnością opowieść o obsesji, samotności, desperacji i agonii nastolatków. O niskiej samoocenie i tym, w jaki sposób może dosłownie wyrwać się z osobowości. O zazdrości i goryczy, a także o to, jak złoczyńca jest naprawdę tworzony. Ponieważ River jest naszą główną bohaterką, a jednocześnie czarnym charakterem tej historii i jest znakomita. To książka specyficzna i mroczna, a ja jako fanka tej drugiej cechy, jestem zaintrygowana. Jednak nie jest to ten rodzaj mroku czy specyfiki, który dotąd pojawiał się w lekturach i ta pozycja na pewno nie każdemu się spodoba. Wiem jednak, że znajdą się osoby, którym przypadnie ona do gustu, a by dowiedzieć się, czy będziesz jedną z nich, musisz przekonać się samemu.
Czas Żniw - Samantha Shannon

Czas Żniw - Samantha Shannon

Sajon. Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.
Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.



"Ty i ja ocaliliśmy się nawzajem od pierwszej śmierci. Mamy wobec siebie zobowiązanie, jesteśmy złączeni życiowym długiem. Ten dług niesie ze sobą pewne konsekwencje."

Czas Żniw absolutnie roztrzaskał mnie na kawałeczki. Tak fantastycznie napisana książka, z chwytliwą fabułą, niesamowitymi postaciami i oryginalnymi pomysłami. Przebrnęłam przez nią, mimo skalistego początku - jest tam sporo informacji, które mogą utrudnić czytelnikowi pełne zrozumienie, ale kiedy już przez to przejdziecie, nie będziecie chcieli odłożyć tej książki. Jest pomysłowa, prezentuje nowy świat i przykuwa uwagę.

CZAS ŻNIW: Zaczyna się rozpaczliwa próba Paige, by zdobyć wolność i wrócić do domu. Uwielbiałam ideę, która leży u podstaw tej książki, ideę ludzi, którzy potrafią widzieć duchy i wpływać na nich i innych, którzy posiadają podobne zdolności. Ci ludzie faktycznie walczą ze sobą używając swoich mocy i fascynujące było czytanie o tym, ponieważ nie jest to coś, co znajdujesz w każdej książce. Pokochałam świat, który stworzyła Samantha, prawa rządzące nim, slang, kulturę, dosłownie wszystko - stał się jednym z moich ulubionych światów książkowych. Istnieje również ogromna różnorodność bohaterów i chociaż czasami może być trudno podążać za tak wieloma postaciami, świeżość polega na dostrzeżeniu takiej różnorodności właśnie.

BOHATEROWIE: Uwielbiam Paige - jest inteligentna, zdeterminowana, sympatyczna i zajęła miejsce na mojej liście ulubionych bohaterek. Jax ma urok, który Cię zmusza do lubienia go, pomimo tego, że jest dupkiem. Naczelnik jest tajemniczy i uwielbiałam patrzeć, jak rozwija się jego związek z Paige. Interesowałam się nimi wszystkimi i jest to świadectwo zdolności pisania Samanthy - gdy czytelnik dba o bohaterów i ich związki.

Myślę, że trudno jest wskazać jednoznacznie konkretny gatunek tej książki, ale w najlepszym tego znaczeniu. Oznacza to, że czytelnicy, którzy preferują różne gatunki, mogą znaleźć tutaj coś dla siebie. Jest to mieszanka dystopii / paranormal / fantasy, która świetnie się sprawdza. Sięgnij, a nie pożałujesz. Stała się jedną z moich ulubionych książek roku i nie mogę się doczekać, aby poznać kolejne części!
Copyright © 2014 inside the dark books , Blogger